Dzisiejszy dzień miał być dla mnie wyjątkowy. Dzisiaj zaczynam pierwszy dzień w nowej szkole, przeprowadziłam się z tatą do Buenos Aires, gdyż dostał tu pracę. Wstałam rano i podreptałam do kuchni na śniadanie. Olga krzątała się przy stole i układała sztućce.
- Cześć Olga.- uśmiechnęłam się do niej i usiadłam przy stole.
- Witaj Violu.- postawiła przede mną talerzyk naleśników.
Zjadłam kilka i pobiegłam na górę się ubrać. Byłam strasznie ciekawa tej szkoły, w poprzedniej nie byłam za bardzo lubiana, ciągłe wyzwiska, zaczepki. Mam nadzieje,że tutaj będzie inaczej. Weszłam do pokoju i podeszłam do szafy, żeby naszykować ubrania. Położyłam zestaw na łóżku. Chwilę później gdy zrobiłam poranną toaletę,ubrałam się i założyłam kremowe buty na koturnie. Zeszłam na dół i chwyciłam za torebkę i gdy już miałam iść, tata wyszedł z biura, które miał w domu i powiedział.
- Zawiozę Cię.- Nie możesz tak sama iść- oznajmił.
- Tato jestem już duża, poradzę sobie.- pokręciłam głową, zakładając torebkę na ramię.
- Ależ nie prawda, wiesz,że chodzi pełno bandytów jeszcze zrobią ci krzywdę.- wziął kluczyki od samochodu.
- Ramallo powiedz mu coś!.- krzyknęłam, krzyżując ręce na piersi.
- German,pozwól jej iść samej
- Żeby ją porwali?
- Ale tato..- odparłam
- Żadnego ale idziemy.- wyszliśmy z domu i po chwili siedzieliśmy w samochodzie.
2O minut później znajdowałam się już pod studiem i wysiadałam z auta,pożegnałam się z tatą i ruszyłam w stronę studia.Przechodziłam obok grupki chłopaków, którzy przyglądali mi się z uśmiechami na twarzy, nagle poszli za mną ale, gdy weszłam do szkoły na szczęście skręcili gdzie indziej, a ja mogłam pójść na spokojnie to gabinetu dyrektora.
Zapukałam do niego i po chwili za drzwiami usłyszałam ciche'' proszę'', weszłam do środka.Przy biurku siedział, starszy pan o białych włosach.
- Ty zapewne jesteś Violetta? .- uśmiechnął się.
- Tak to ja.
- Jestem Antonio - Proszę to twój plan lekcji, zaprowadzić cię na salę?
- Nie trzeba poradzę sobie.- odpowiedziałam i z uśmiechem wyszłam z gabinetu.
Znalazłam salę, na szczęście była otwarta, a nad drzwiami widniał numer sali. Weszłam do niej i od razu poczułam wzrok wszystkich na sobie.
- Ty Andres to ona.- powiedział brunet.
- Jesteś pewien?.- powiedział jeden z nich.
Brunet posłał mi uśmiech, kiedy siadałam na krześle obok dwóch dziewczyn.
- Cześć jestem Francesca.- dziewczyna podała mi dłoń.
- A ja Camila.- uśmiechnęła się.
- Ja jestem Violetta.- uścisnęłam dłonie,obu dziewczyn i uśmiechnęłam się do chłopaka, który stał pod ścianą z grupką przyjaciół.
Po dzwonku do sali wszedł nauczyciel z lekkim zarostem na policzkach.
- Na początku zanim zacznę lekcje, chciałbym wam przedstawić nową uczennicę. Violetto chodź tutaj.- mężczyzna uśmiechnął się do mnie, a po chwili znajdowałam się tuż obok niego.
- Cześć Violetta!.-krzyknęli chłopacy.
- Cześć.- zaśmiałam się cicho, a moje policzki lekko poróżowiały.
Nie lubiłam taki sytuacji, w sensie takich, że trzeba było wyjść na środek i stać obok nauczyciela. Byłam strasznie wstydliwą nastolatką, czasami aż za bardzo. I dlatego w poprzednich szkołach nie miałam przyjaciół.
- Zaśpiewasz nam coś?.- spytała Francesca.
- Yyym.. no okey.- podrapałam się po karku i wzięłam mikrofon od nauczyciela.
Zaczęłam śpiewać ''Descubri'', a cała sala uważnie mnie słuchała. Kiedy skończyłam piosenkę, wszyscy zaczęli bić mi brawo. Byłam taka podekscytowana,że w końcu udało mi się zaśpiewać przy wszystkich. Gdy śpiewałam byłam w swoim żywiole, nic innego wtedy się nie liczyło, byłam zupełnie w innym świecie.
- Waszym dzisiejszym zadaniem będzie ułożenie układu do jakieś waszej piosenki. Violu masz jakąś swoją piosenkę do, której moglibyście ułożyć układ?.- spytał Pablo.
- Mam, to znaczy nie jest jeszcze do kończona ale jeśli ją skończę to może się nadać.- uśmiechnęłam się, a chłopak obok cały czas mi się przyglądał.
Po lekcji poszłam do szafki, na której już widniało moje imię. Włożyłam tam wszystkie potrzebne rzeczy,które wzięłam z domu i ją zamknęłam. Otworzyłam pamiętnik i przewróciłam kilka kartek by dokończyć piosenkę.
- Cześć jestem León.- powiedział chłopak, który wcześniej przyglądał mi się podczas lekcji.
- Cześć, nie będę się przedstawiać bo moje imię już znasz.- zaśmiałam się wesoło, zamykając pamiętnik.
Pokazałam Leónowi piosenkę i postanowiliśmy wspólnie ją dokończyć. Zajęło to nam chyba z 2 godziny, ale opłacało się. Wszyscy wzięli kopie do domu,żeby się nauczyć, a jutro od rana wymyślimy choreografię.
_________________________________________
No i jest pierwszy rozdział!
Podoba wam się? Jak myślicie co wydarzy się w kolejnym?
Buziaczki xx